Różdżki i pręty [sposób wykonania, jak zrobić, różdżkarstwo, obsługa]





Dane podstawowe 

Przyrząd ten wykonany jest albo z pojedynczej witki, rozwidlonego pręta, co pozwala go trzymać w obu rękach, lub też z dwóch osobnych witek albo prętów trzymanych każdy w jednej ręce.

Pierwotnie używano go w celu lokalizacji przedmiotów lub substancji ukrytych pod ziemia, takich jak cieki wodne, kanały lub źródła wody. Jednak pewne eksperymenty dokonane przez autora dowodzą, że można się nim posługiwać przy określaniu miejsca położenia dowolnych obiektów.

Przyrząd ujmuje się w obie ręce i trzyma przed sobą. Gdy operator przechodzi nad poszukiwanym obiektem lub gdy kroczy zwrócony twarzą w jego stronę, przyrząd wyraźnie zaczyna reagować w sposób niezależny od ruchów operatora. Jeśli jest to pojedynczy, rozwidlony na końcu pręt lub widełki, ten koniec, który nie jest trzymany w ręku, gwałtownie opada w dół. Jeśli używane są dwa osobne pręty, ich końcówki albo opadną w dół (jeżeli pręty są trzymane końcówkami zwróconymi ku sobie), albo zwrócą się ku sobie (jeśli pręty trzymane są końcówkami od siebie). Reakcja bywa bardzo silna i wielu operatorów twierdzi, że w chwili, gdy pręty zaczynają się wyginać, nie można powstrzymać ich ruchu.

Tło historyczne 


Wielu czytelników natychmiast skojarzy ów przyrząd z legendarną “laseczką czarnoksięską”. Inne nazwy to “pałeczka wodna” lub “czarodziejska różdżka”. W Europie i Ameryce ludzie posługują się takimi rozgałęzionymi lub rozwidlonymi witkami od niepamiętnych czasów, a niektórzy ich użytkownicy twierdza, że najbardziej odpowiednie są świeżo ścięte gałązki wierzbowe. Obecnie różdżki stanowią część folkloru i w dużej mierze uważane są za dzieło szatana z powodu ich niewytłumaczonego działania. Używali ich w Wietnamie amerykańscy żołnierze piechoty morskiej w celu lokalizacji podziemnych kanałów powstańców południowowietnamskich. Nie istnieją jednak żadne oficjalne raporty na ten temat i, jak można się spodziewać, nikt oficjalnie tego nie potwierdził.

Czytelnicy, którzy chcą uzyskać dodatkowe informacje, mogą skontaktować się z American Society of Dowsers, P.O. Box 24, Danville, VT 05828.
Doświadczenia autora 

Autor wykonał i wypróbował pierwszą parę różdżek 1955 roku w centrum badań rakietowych przy White Sands Proving Ground oraz wokół swego domu w Las Cruces, w New Mexico. Była to zwykła metalowa różdżka opisana dalej w tym rozdziale. Autorowi udało się znaleźć podziemne zasoby wody i kilka cieków wodnych prowadzących ku domowi, Później posługiwał się prętami także przy lokalizowaniu zagubionych przedmiotów, zwłaszcza książek.

W 1961 i 1962 roku autor był świadkiem badań przeprowadzonych za pomocą różdżki przez Water Department of the Town of Milford w Connecticut, mających na celu dokładne umiejscowienie zasobów i żył wodnych przed dokonywaniem wykopów.

2 lutego 1966 roku na dziedzińcu domu autora przy 127 Bickford Lane, w New Canaan, w Connecticut, na dno studzienki o głębokości 150 stóp spadł zawór od hydrofora. Trzeba było odkryć studzienkę i wyprowadzić przewód z rury, by zastąpić uszkodzony zawór nowym. Jednak wstępne próby znalezienia zaworu we wskazanym miejscu, dokonane przez pracowników firmy wodociągowej, zakończyły się niepowodzeniem. Brygadzista wyjął więc z ciężarówki metalową różdżkę i za jej pomocą zlokalizował szukany punkt w ciągu kilku minut.

W dolinie rzeki Arkansas między Pueblo i Canon City, w stanic Colorado, bardzo często używa się “czarodziejskich różdżek” w poszukiwaniach odpowiednich miejsc na wykonanie odwiertów do studni – miejsc, gdzie znajduje się dobra woda na głębokości znacznie mniejszej niż ta, jaką wskazywałyby badania struktur geologicznych.
 
Rys. 2–1. Pracownik firmy wodociągowej z Milford w Connecticut posługujący się różdżką w celu lokalizacji miejscowych żył wodnych. Człowiek ten nie wyraził zgody na ujawnienie jego nazwiska, ani też nie chciał uczestniczyć w kolejnej sesji zdjęciowej.

Sposób wykonania

Model ekonomiczny

Model ten nie jest kosztowny i można go wykonać stosunkowo szybko według następujących wskazówek:

1. Weź dwa wieszaki do ubrań wykonane całkowicie z drutu. Grubość i rodzaj drutu nie mają większego znaczenia, ale drut powinien być wystarczająco sztywny, by nie wyginał się, gdy będzie trzymany za jeden koniec.

2. Wyprostuj oba druty.

3. Każdy drut zagnij pod kątem prostym 15 centymetrów od końca.

4. Dla bezpieczeństwa zagnij każdy z drutów także z drugiej strony, mniej więcej 2,5 centymetra od końca – dzięki temu nie dziobniesz swobodnym końcem druta... w czyjeś oko!

Posługuj się tym modelem według instrukcji obsługi podanej niżej.

Model luksusowy

Model ten jest trwały, ma duża czułość i można polegać na jego wskazaniach – cechy te mają duże znaczenie, jeśli przyrządu używa się na polu lub jeśli korzysta z niego wielu użytkowników.

Wersję luksusową może wykonać każdy, posługując się prostymi narzędziami.

Materiały można kupić w sklepie dla majsterkowiczów lub warsztacie spawalniczym.
 
Rys. 2–2. Schemat różdżki (detektora).

Materiały

A. Dwa druty stalowe o średnicy 3 mm i długości 90 cm.

B. Rurka o cienkich ściankach, nie spawana, aluminiowa bądź miedziana (materiał nie ma znaczenia), o średnicy 0,5 cm i długości 30 cm.

Narzędzia

A. Piłka do metali

B. Kombinerki

C. Imadło (ewentualnie)

D. Mały pilnik okrągły

Wykonanie

1. Piłką do metali przetnij rurkę na dwie równe części.

2. Wyszlifuj pilnikiem przycięte końce rurki.

3. Za pomocą kombinerek wygnij oba druty pod kątem prostym w odległości 17,5 cm od końca.

4. Nasuń centymetrową rurkę na zagiętą część druta.

5. Wygnij kombinerkami krótki drut wystający z rurki. Po tej czynności pręt powinien się swobodnie obracać w rurce.

6. Kombinerkami zagnij oba druty z drugiej strony w odległości 2,5 cm od końca.

Po skończonej pracy będziesz miał dwa niemal identyczne pręty wygięte jak na rysunku 1. Rurki tworzą rączkę, w której występuje małe tarcie na skutek obrotu pręta, dzięki czemu może on się swobodnie obracać.

Model ten może nam posłużyć przez wiele lat, jeśli będziemy o niego dbać i pilnować, by drut mógł się swobodnie obracać w uchwytach. Przyrząd został wykonany przez autora w 1955 roku i służy mu nadal.

Instrukcja obsługi

Obiema wersjami posługujemy się jednakowo. 

Krok 1. Zdecyduj się, co zamierzasz zlokalizować. Osoby początkujące zwykle wybierają prosty obiekt ukryty pod ziemia, taki jaki źródło wody lub żyłę wodną biegnącą ku ich domowi. W większości przypadków punkt, w którym linia wodociągu sięga domu, jest znany, natomiast nie wiadomo, jak przebiegają cieki wodne i jak w związku z tym należy dostosować do nich system rur wodociągowych. Inne sugestie dotyczące obiektów, które można zlokalizować, znajdziesz dalej w części rozdziału zatytułowanej “Eksperymenty”.

Krok 2. Ujmij uchwyty obu prętów, każdy jedną ręką.

Rys 2–3. Sposób trzymania różdżki. 

Krok 3. Ustaw oś obrotowa każdego pręta dokładnie pionowo, tak by pręty były równoległe do ziemi (patrz rysunek).

Krok 4. Trzymaj obie ręce przed sobą, pilnując, by znajdowały się na linii poziomej w stosunku do podłoża. Niektórzy twierdzą, że muszą trzymać zgięte nadgarstki. Innym sposób trzymania prętów nie robi różnicy.

Krok 5. Przechylając odpowiednio ręce, ustaw pręty tak, by a) ich końcówki były w stosunku do siebie równolegle i zwrócone prosto przed siebie lub też b) końcówki znajdowały się w położeniu 180 stopni jedna od drugiej i zwrócone były w przeciwnych kierunkach (patrz rys. 2–3.).

Krok 6. Zacznij szukać obiektu, który chcesz zlokalizować, obracając się powoli lub postępując do przodu.

Krok 7. Kiedy znajdziesz się nad poszukiwanym obiektem lub kiedy zwrócisz się w jego kierunku, pręty wychylą się, wskazując jego położenie.
Praktyczne uwagi 

Nie ma żadnej różnicy, czy pręty trzymane są końcówkami równolegle do siebie, czy zwróconymi na boki. Gdy się wychylą, widać to wyraźnie. Gdy znajdziesz to, czego szukasz, reakcja różdżki będzie jednoznaczna – wychyli się. Różdżkarze raz po raz stwierdzają (autor również to potwierdza), że wygląda na to, iż istnieje jakaś określona, pozytywna siła fizyczna skłaniająca pręty do ruchu. Co więcej, oba pręty reagują jednocześnie.

Eksperymenty 


Jeśli jakaś rzecz ci się zapodziała, spróbuj ją znaleźć za pomocą różdżki. Weź pręty do rak i po prostu zacznij z nimi krążyć po domu. Gdy zwrócisz się w kierunku, w którym powinieneś zmierzać ku szukanemu obiektowi, pręty się wychylą. Możesz przyspieszyć lokalizację przedmiotu, stosując zasadę triangulacji i zbierając “obrazy” z różnych punktów otoczenia tam, gdzie skrzyżują się linie pozycyjne, prawdopodobnie znajdziesz to, czego szukasz.

Nie przejmuj się, jeśli w rezultacie takich eksperymentów otrzymasz błędne dane. Mogą one tylko oznaczać, że przedmiot został bezpowrotnie stracony i nie ma możliwości jego odzyskania. Autor odkrył to zjawisko, gdy szukał zagubionej książki; bezsensowne informacje, jakie otrzymywał, w końcu przypomniały mu, że pożyczył tę książkę przyjacielowi, kiedy mieszkał w Denver; autor zaś przebywał wtedy w Connecticet.

Współczesnymi przyrządami z pewnością można by zmierzyć rzeczywisty moment obrotowy każdego z prętów podczas jego wychylania. O ile jednak autorowi wiadomo, do tej pory nie wykonano żadnych tego rodzaju pomiarów.

Nowoczesnym oprzyrządowaniem można by się także posłużyć w celu wykrycia wszelkich wychyleń nadgarstków różdżkarza lub innych ruchów, które mogłyby wywołać rotację prętów. Lecz badań takich również dotychczas nie przeprowadzono. Jednak wyniki takich pomiarów eksperymentalnych nadal mogłyby nie udzielić odpowiedzi na owo podstawowe pytanie: skąd operator wie, kiedy ma wychylić nadgarstki, by otrzymać rezultat?”.

Niektórzy badacze może zechcą opisać eksperymenty, które dostarczą niekwestionowanego dowodu, że przyrząd ten rzeczywiście działa. Dane uzyskiwane od “zdziwaczałych” informatorów, takich jak użytkownicy lub dane historyczne dotyczące czarownic wodnych i różdżkarzy nie byłyby normalnie zaakceptowane w tak pełnych sprzeczności i wyraźnie nienaukowych (naukowo niewytłumaczalnych) sytuacjach jak ta.

Największym problemem, z jakim styka się badacz budujący eksperymenty w tak nieznanej dziedzinie wiedzy jak ta, jest odpowiedź na pytania w rodzaju: “Co powinno się mierzyć? Jakie pomiary miałyby sens? Jaki stopień wiarygodności i jaką naturę powinny mieć rzetelne dane? Co to znaczy rzetelne dane?”.

Eksperymentami tego typu powinno się zająć szerokie grono operatorów – im większe, tym lepiej – by określić, jaki procent populacji zdolny jest wprawić różdżkę w ruch. Aby potwierdzić uzyskane dane, trzeba by zastosować techniki wykluczające subiektywne podejście do testów. Jednakże pewne eksperymenty posłużyłyby zaledwie do uzyskania danych statystycznych na temat procentu osób mogących pomyślnie korzystać z tego typu przyrządów. Nie określiłyby natomiast, dlaczego różdżki działają ani kto może skłonić je do działania, chyba że przeprowadzono by dodatkowe badanie cech osobowości użytkowników.

Należałoby przeprowadzić także inne eksperymenty, by sprawdzić, czy prętów można używać do szukania obiektu, którego miejsce pobytu naprawdę Jest różdżkarzowi nie znane, czy też posługiwanie się przyrządem zależy od sposobu podświadomego oddziaływania nań ze strony operatora, a pręty reagują tylko jako symboliczne narzędzie podświadomości.

Badanie wpływu środków zmieniających stan świadomości (takich jak alkohol, nikotyna czy kofeina) na skuteczność poszukiwań różdżkarza również mogłoby dostarczyć interesujących nowych informacji. Jednak testy z innymi środkami odurzającymi, np. z meprobamatem, musieliby przeprowadzać – lub bezpośrednio nadzorować – wykwalifikowani praktycy mający licencje medyczne.

Żaden z zaprojektowanych dotychczas eksperymentów nie daje nadziei na znalezienie przyczyny skutecznego działania różdżek. W najlepszym razie większość prób doprowadzi tylko do eksperymentalnego potwierdzenia tego zjawiska lub do ustalenia danych statystycznych dotyczących utalentowanej pod tym względem populacji. O ile autorowi wiadomo, nie wykonano żadnego z tych podstawowych badań ani nie opisano go w dostępnej literaturze. Być może, gdyby to nastąpiło, zainteresowane strony uczyniłoby postęp w przygotowywaniu kolejnych eksperymentów mających zbadać naturę zjawiska.

Jeśli nie działa? 


Jeżeli nie udaje ci się nakłonić różdżki do reakcji, pewnie jesteś jedną z osób, które nie zostały obdarzonym niezidentyfikowanym “talentem”. Nie każdy umie grać na skrzypcach. Fakty wskazują, że to, czy wierzysz w działanie różdżki, czy nie, nie ma nic lub bardzo niewiele wspólnego z twoją umiejętnością wprawiania jej w ruch. Autor tej książki był zdecydowanym niedowiarkiem, gdy pierwszy raz próbował posłużyć się prętami. Jeżeli jednak nie potrafisz uaktywnić różdżki, nie rezygnuj z dalszych prób. Namów do nich przyjaciół, a być może będziesz zdumiony, widząc, kto uzyskuje pozytywne rezultaty, a kto nie. Wszystko dziś wskazuje na to, że zdolność lub niezdolność poruszania różdżką nie ma związku z żadną znaną cechą osobowości człowieka, z jego przekonaniami religijnymi, z poziomem wykształcenia pochodzeniem społecznym.

Hipotezy 

Istnienie zjawiska, jakim jest różdżkarstwo, w sposób naturalny doprowadziło ludzi do sformułowania licznych hipotez związanych z działaniem różdżek. Spośród najciekawszych i najbardziej możliwych do zaakceptowania (są to określenia zastępujące takie zwroty jak: nie potwierdzone, nie udowodnione, dziwne mniemania) można przytoczyć następujące:

Różdżkarze w jakiś sposób znają, być może na poziomie podświadomości, miejsce przebywania obiektu, którego szukają.

Możliwe, że pręty służą jedynie jako narzędzie do przywoływania wspomnień związanych z miejscem przebywania obiektu.

Różdżkarze mogą rzeczywiście wyczuwać obecność szukanego przedmiotu i używają prętów tylko jako “wzmacniaczy” lub fizycznych “wykrywaczy” lokalizacji obiektu, pręty zaś wyginają się pod wpływem podświadomie wykonywanych ruchów nadgarstków operatora.

Są też inne, trudniejsze do obrony hipotezy zakładające istnienie “sił psychicznych” bądź postrzegania pozazmysłowego. Przy obecnym stanie wiedzy nie jest możliwe uznanie wiarygodności takich hipotez w stopniu wymaganym przez naukę. Można je raczej określić, jako “wierzenia” lub rezultat pobożnych życzeń niż jako wynik informacji uzyskanych z dokładnie przeprowadzonych eksperymentów. Być może niektórzy czytelnicy zdołają zaprojektować, przeprowadzić i potwierdzić pewne dające się powtórzyć testy, które przyczynią się do rozwoju wartościowych hipotez. Aczkolwiek umysł ludzki sam jest fascynującym narzędziem choć z dnia na dzień dowiadujemy się o nim coraz więcej, rzeczywiste istnienie “pola psychicznego” lub “sił mentalnych” nie zostało jeszcze potwierdzone. lesz, analogicznie, nauka osiemnastego wieku nie znała natury pola elektromagnetycznego, a tym bardziej nie podejrzewała jego istnienia.



6 komentarze:

Oli pisze...

Bardzo ciekawe... Ale ja myślałam, że różdżki powinno się robić tylko z drzew?

Anonimowy pisze...

Wydaje mi się, że psychotronika już jakiś czas temu zajęła się naukowym wyjaśnianiem tego typu zjawisk. Sama miałam okazję o tym poczytać i jest to po prostu fizyka.
Różdżkarstwo nie ma nic wspólnego z machaniem 'różdżką' na zasadzie Harry'ego Pottera

Uczeń Jezusa pisze...

Ciekawie napisane; radości z twórczości.

devein pisze...

ciekawie to sie bedzie robilo eksperymenty naukowe z wygietymi pretami!! :) :) ide po wieszaki, zobaczymy co to za dzielo szatana :D ;)

Anonimowy pisze...

Wiem co to za tajemna siła która wychyla różdżki równocześnie.
Grawitacja..

Anonimowy pisze...

Ekstra poradnik. Pozdrawiam